Mieszkać na poddaszu

Tomasz Dąbrowski
Udostępnij:
Mieszkać na poddaszu możemy miło i wygodnie. Wystarczy ułożyć podłogi, pomalować ściany i wstawić meble. Estetyka jest bardzo ważna, ale nie możemy lekceważyć strony technicznej przedsięwzięcia.
Mieszkać na poddaszu

Kolory ścian, rodzaj mebli, sposób wykończenia podłóg – trudno znaleźć uniwersalną receptę na taki ich dobór, który zadowoliłby każdego. Znaczącą rolę odgrywają tu indywidualne gusta, a o tych jak wiadomo trudno się dyskutuje, bo tu każdy może mieć rację.

Podstawowe wyobrażenie o sposobie wykończenia wymarzonego poddasza ma chyba  każdy budujący jeszcze długo przed zakończeniem surowego stanu zamkniętego.

Dobrze zdawać sobie sprawę z tego, że o tym czy na naszym wymarzonym poddaszu da się komfortowo mieszkać czy też czeka nas poważne rozczarowanie, decydujemy znaczne wcześniej, jeszcze przed wykończeniem więźby poszyciem z płyt g-k. Podstawowe znaczenie będzie miała termoizolacja.

Nie za zimno, nie za ciepło…

Pomieszczenia urządzone na poddaszu znajdują się bezpośrednio pod pokryciem. Przypiekające przez wiele godzin słońce potrafi nagrzać dach do temperatury kilkudziesięciu stopni. Nie lepiej jest zimą – blacha dachowa czy dachówki ceramiczne lub betonowe bardzo dobrze przenoszą temperatury i gdy na zewnątrz zrobi się zimno, tak samo będzie na poddaszu. Chyba że będziemy je bardzo mocno ogrzewać, ale raczej nie po to urządzamy poddasze, by na jego dogrzanie marnować trzy razy więcej energii niż potrzeba, a latem pocić się w temperaturze 30°C. Komfort na poddaszu jest możliwy, wystarczy tylko unikać półśrodków, produktów niewiadomego pochodzenia i z rezerwą podchodzić do krajowych norm dotyczących zalecanego współczynnika przenikania ciepła (współczynnik U). Normy te nie są zbyt wymagające, a jak wiadomo nasz rodzimy klimat nie nuży monotonnością – w ciągu roku dane jest nam doświadczać i siarczystego mrozu i tropikalnego upału. Izolując dom, nie tylko dach, ale także ściany czy podłogi, warto zastosować nieco solidniejsze izolacje, niż zalecane normami. W ciągu kilku lat nieco większe wydatki na ten koszt zwrócą się nam w mniejszych kosztach ponoszonych na ogrzewanie. Spokój, komfort i satysfakcja z porządnie wykonanej adaptacji są natomiast bezcenne.

Mieszkać na poddaszu

Komfort temperaturowy oraz akustyczny (deszcz, grad, odgłosy ulicy) najefektywniej pomoże nam uzyskać izolacja poddasza za pomocą wełny mineralnej. W zależności od rodzaju użytej pod pokryciem folii wstępnego krycia, wełnę możemy wcisnąć między krokwie na całą ich wysokość, lub pozostawiając między nią z folią szczelinę wentylacyjną o wysokości 2 cm. Jeśli folia wstępnego krycia ułożona na naszym dachu cechuje się dużą paroprzepuszczalnością, izolacja termiczna może być do niej dosunięta i wypełniać całą wysokość krokwi. Zastosowanie folii niskoparoprzepuszczalnej wymaga szczeliny wentylacyjnej – tu wełna nie może stykać się z folią, a to oznacza cieńszą o 2 cm izolację termiczną. Para wodna przechodząca przez wełnę w kierunku szczeliny wentylacyjnej trafia na folię wysokoparoprzepuszczalną i przez nią przenika. Gdy trafi na folię o niskiej paroprzepuszczalności może się na niej zatrzymać. Dlatego właśnie między nią a wełną wymaga się szczeliny wentylacyjnej – jest ona niezbędna, dla zachowania izolacji termicznej w stanie suchym. Ktoś zapyta – po co w takim razie w ogóle stosować folię? Otóż folia jest niezbędna, gdyż zabezpiecza warstwy poddasza przed wodą mogącą dostającą się do nich od strony pokrycia dachowego. Silny wiatr może wciskać wodę opadową czy śnieg pod dachówki, w otwory wentylacyjne i ewentualne uszkodzenia. Dzięki folii paroprzepuszczalnej woda spłynie w kierunku okapu, a izolacja termiczna pozostanie bezpieczna. Jak widzimy folie pełnią podwójną rolę – z jednej strony przepuszczają parę, z drugiej zatrzymują wodę. Dlatego tak ważne jest ich prawidłowe ułożenia na dachu. Zamocowanie folii „do góry nogami” może mieć fatalne konsekwencje. Aby uniknąć pomyłek, na ich stronie zewnętrznej producenci  umieszczają nadruki, np. z nazwą folii i logiem producenta.

Jaka grubość ocieplenia?

Wysokość krokwi pozwala na umieszczenie między nimi wełny mineralnej o grubości około 15-18 cm. To zdecydowanie za mało, żeby na poddaszu dało się normalnie mieszkać, bez ponoszenia wysokich kosztów na ogrzewanie lub przenośny klimatyzator. Izolacja termiczna połaci dachowej powinna mieć grubość około 25 cm, optymalnie byłoby 28-30cm. Rozwiązanie to jest korzystne z jednego jeszcze powodu – grubsza warstwa izolacji pozwoli ocieplić nie tylko przestrzeń między krokwiami, ale także same krokwie, które pomimo tego, że drewno jest niezłym izolatorem cieplnym, to w takim układzie będzie stanowiło mostek termiczny. W jaki jednak sposób ocieplić poddasze, skoro krokwie pozwalają na maksimum 18 cm, i to w przypadku zastosowania folii o wysokiej paroprzepuszczalności?

Mieszkać na poddaszu
Mieszkać na poddaszu

Otóż do krokwi przykręca się metalowe wieszaki wchodzące w skład systemów suchej zabudowy (czyli systemów montażu płyt kartonowo gipsowych). Następnie do wieszaków tych montuje się systemowe profile, które tworzą kratownicę nośną dla płyt kartonowo-gipsowych. Przestrzeń nad kratownicą wypełniamy dodatkową warstwą wełny mineralnej (wełna opiera się na kratownicy) i w ten sposób kosztem obniżenia sufitu poddasza zyskujemy jego doskonałą termoizolację i izolację akustyczną. Dodatkową zaletą jest mniejsze ryzyko pękania połączeń między płytami kartonowo-gipsowymi. Dzięki temu, że kratownica wisi na wieszakach, ruchy więźby powodowane kurczeniem się drewna są kompensowane i naprężenia działające na płyty nie są tak duże, jakby były gdybyśmy przykręcili poszycie poddasza bezpośrednio do krokwi.

Mieszkać na poddaszu

Kolejny krok – gdy wykonaliśmy już drugą warstwę ocieplenia – to założenie folii paroszczelnej. Jeśli na poddaszu będzie kuchnia, pralnia i łazienki, to powstawać będzie tu duża ilość pary wodnej. Nawet minimalnie wilgotna wełna mineralna traci duży procent termoizolacyjności, należy więc ograniczyć możliwość dostępu do niej pary wodnej. Folię paroszczelną za pomocą taśmy dwustronnie klejącej przyklejamy do kratownicy na której opiera się wełna. W następnej kolejności, nie przejmując się tym, że wkręty przebiją założoną właśnie folię, do tej samej kratownicy przykręcamy poszycie z płyt kartonowo-gipsowych.

Uwaga – jeżeli pomieszczenia na poddaszu przeznaczone będą na zwykłe pokoje, montaż paraizolacji nie jest konieczny.

Mieszkać na poddaszu

Przykręcone płyty szpachlujemy na połączeniach specjalną masą do tego przeznaczoną lub gładzią gipsową po uprzednim naklejeniu na połączenie taśmy zbrojącej. W innym przypadku na połączeniach płyt powstaną rysy. Wygładzenia wymagają także miejsca, w których płytę przebiły wkręty mocujące ją do metalowego stelaża. Po wyschnięciu zaprawy zaszpachlowane miejsca przecieramy delikatnie papierem ściernym o fakturze 200 i możemy zacząć do malowania poddasza na ulubiony kolor. Na tym etapie jego urządzania powinniśmy zdać się już na własny gust i poczucie estetyki, gdyż kwestie czysto techniczne mamy za sobą. Specjalnego potraktowania wymagała będzie tylko łazienka, o ile taka na poddaszu ma się znaleźć.

Łazienka na poddaszu

W łazience powstają bardzo duże ilości pary, dlatego prawidłowa jej wentylacja jest rzeczą priorytetową. Idealnie byłoby, gdyby łazienka urządzona była w miejscu, w którym przebiega kanał wentylacyjny oraz znajduje się okno wyposażone w nawiewnik. Wówczas powietrze wpadające do pomieszczenia będzie usuwane kominem wraz z parą. O ile nie pojawi się problem z ciągiem z powodu zbyt małej odległości w pionie między kratką wentylacyjną a szczytem komina. W takim  przypadku sytuację poprawi zamontowanie wentylatora wyciągowego lub nasady kominowej. Wyżej wymienionych problemów nie będziemy mieli na pewno, jeśli wentylacja naszego domu, także poddasza, będzie mechaniczna, nawiewno wywiewna.

Kolejny problem związany z wilgocią na poddaszu dotyczy jej wpływu na płyty k-g. Gips doskonale reguluje wilgotność powietrza w pomieszczeniach, jednak nadmierny i częsty kontakt z wilgocią a nawet wodą może zniszczyć płyty k-g. Aby je przed taką ewentualnością zabezpieczyć w łazience najlepiej zastosować płyty impregnowane, o podwyższonej odporności na wilgoć. Poznamy je po zielonym kolorze – klasyczne płyty k-g oklejone są papierem białym, a odporne na wilgoć właśnie zielonym. Z takich płyt wykonujemy obudowę wanny czy stelaża pod sedes. Tej samej płyty użyjemy, jeśli zechcemy wykonać z niej kabinę prysznicową obłożoną płytkami ceramicznymi. Wówczas zaleca się dodatkowe zabezpieczenie płyty prze wilgocią impregnatem przeciwwilgociowym.

Mieszkać na poddaszu

Wilgoć ze szczególną intensywnością działa na płyty k-g zamontowane nad kabinami prysznicowymi. Aby odprowadzić parę z pomieszczenia, najlepiej nie bezpośrednio nad kabiną, lecz z lekkim przesunięciem w bok – montuje się kratki wywiewne. Kratkę taką montuje się w otwór wycięty w płycie k-g. Często ekipy wykonujące prace adaptacyjne na poddaszu ograniczają się jedynie do zamontowania kratki. Wówczas wilgoć wnika bezpośrednio w ocieplenie i rozpoczyna się jego degradacja. Kratka powinna być połączona z kanałem, który przeprowadzi parę od wlotu do wylotu, najlepiej ponad połać dachu. Kanał odprowadzający parę powinien być zaizolowany na całej długości (na zimniej powierzchni powstaną skropliny i spłyną w dół) a jego przejście przez membranę dachową dokładne uszczelnione. Przy wlocie kanału można zamontować wentylatorek z czujnikiem reagującym na wilgoć. Pamiętajmy, że prawidłowe działanie takiego systemu możliwe jest tylko wówczas, gdy zapewnimy do łazienki dopływ powietrza z zewnątrz – powietrze wypływające z łazienki musi być zastępowane powietrzem napływającym, w innym wypadku powstanie podciśnienie.

Para wodna powstająca w nadmiarze w łazienkach może niekorzystnie działać na drewno. Co prawda współczesne okna dachowe są zabezpieczone na taką ewentualność specjalnymi powłokami, jednak do pomieszczeń o wysokiej okresowo wilgotności najlepiej wybrać okna do tego celu przeznaczone. Czołowi producenci okien połaciowych mają w swojej ofercie stolarką z niewrażliwego na wilgoć PVC, przeznaczoną właśnie do łazienek. Więcej na temat okien połaciowych, oferty rynkowej i naturalnym oświetleniu poddasza w przeglądzie okien połaciowych, zamieszczonym w tym numerze naszego kwartalnika.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jak dawać sobie radę na rynku najmu mieszkań? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej e-dach.pl
Dodaj ogłoszenie